Pod koniec posta rzucę trochę thinspo, a teraz musze to z siebie wyrzucic. Wczoraj na facebookowej konwersacji moich przyjaciół poruszaliśmy różne tematy (nie ukrywam, wypilam wczoraj sporo) i zaczął się temat tego, że jestem gruba, dziewczyny zaczęły wysyłać jakieś fit zdjęcia dziewczyn a ja wysłałam zdjęcie anorektyczki i napisalam kocham kosci. Potem jak napisalam przyjaciolce "to wpisz sobie thinspo" i zaczela sie rozmowa, a raczej klotnia. W koncu moj chlopak nie wytrzymal i opuscil grupe. Teraz nie wiem co zrobic, bo wytrzezwialam i boje sie co dzis bedzie. A teraz rzuce troche thinspo 😏👼
niedziela, 22 maja 2016
piątek, 20 maja 2016
#16 Dość duże zmiany i rosół
Po wejściu na mojego bloga, mogliście odczuć wrażenie, że wcześniej was tu nie było :D
Z fioletowego tła galaxy i kolorowych fioletowo-zielonych napisów przeszłam na minimalizm i prostotę stosując kolor moskiego błękitu, szarości i bieli.
po porannym poście ugotowałam rosół, który w końcu podniósł mnie na nogi :)
PRZEPIS NA ROSÓŁ wg Marty Maiko Hanachi
* jedna kostka rosołowa (ja używam Winiary rosół drobiowo-warzywny)
* 1/3 marchewki
* 1/3 pietruszki
* odrobina selera (ja używam naciowego) według uznania
* pół litra wody (2 szklanki)
*natka pietruszki
Wstawić wodę w małym garnuszku, dodać umyte warzywa pokrojone w kostkę (marchew, pietruszka, seler). Gdy woda będzie ciepła wkruszyć kostkę rosołową. Gotować do miękkości warzyw. Gotowy rosołek można ozdobić natką pietruszki :)
Około 18 wracają moi rodzice, więc muszę posprzątać w domu :(
Trzymajcie się motylki ! ♥
#15 No to jedziemy
Dziś zmienię wygląd bloga :3
Dziś rano popełniłam duży błąd. Wstałam i jakby nigdy nic zjadłam duże śniadanie, a dopiero później obudziły się Ana i Mia.
Próbowałam zwymiotować, spędziłam w łazience ponad 20 minut, ale pozbyłam się tylko małej części tego co zjadłam. Zrobiłam trening na moje paskudne nogi i teraz śpiewam :)
Chciałabym was prosić, kiedyś znalazłam na pewnym blogu przepisy do 100kcal i mniej, ale za chuja nie pamiętam gdzie to było :/ Jeśli ktoś wie, mógłby mi to zalinkować w komentarzu? Serdecznie dziękuję :3 Miłego dnia skarby ♥
Dziś rano popełniłam duży błąd. Wstałam i jakby nigdy nic zjadłam duże śniadanie, a dopiero później obudziły się Ana i Mia.
Próbowałam zwymiotować, spędziłam w łazience ponad 20 minut, ale pozbyłam się tylko małej części tego co zjadłam. Zrobiłam trening na moje paskudne nogi i teraz śpiewam :)
Chciałabym was prosić, kiedyś znalazłam na pewnym blogu przepisy do 100kcal i mniej, ale za chuja nie pamiętam gdzie to było :/ Jeśli ktoś wie, mógłby mi to zalinkować w komentarzu? Serdecznie dziękuję :3 Miłego dnia skarby ♥
niedziela, 15 maja 2016
#14 sobą być
Tyle razy staram się schudnąć, ale nadal jestem gruba świnią.
CAŁY CZAS JEM, PO PROSTU CAŁY CZAS !
MAM DOŚĆ.
Chociaż w życiu mi się układa nadal mam dość. Jest ciepło, wszystkie moje przyjaciółki noszą spodenki, a ja jestem gruba świnią. Jutro na szczęście poniedziałek, mogę zacząć HSGD. Zostało 29 dni do moich uodzin, a wtedy przyjedzie do mnie moja internetowa przyjaciółka ♥
PIOSENKA DNIA
Dzisiejszą piosenką dnia jest Twenty One Pilots - Stressed Out, poniewaz przy tej piosence świetnie się biega :)
OD JUTRA ZACZYNAM DIETE, NAJPRAWDOPODOBNIEJ HSGD :))
tu daję wam na prawdę dobry trening na uda i pośladki
TRZYMAJCIE SIĘ CHUDO SKARBY ♥♥
CAŁY CZAS JEM, PO PROSTU CAŁY CZAS !
MAM DOŚĆ.
Chociaż w życiu mi się układa nadal mam dość. Jest ciepło, wszystkie moje przyjaciółki noszą spodenki, a ja jestem gruba świnią. Jutro na szczęście poniedziałek, mogę zacząć HSGD. Zostało 29 dni do moich uodzin, a wtedy przyjedzie do mnie moja internetowa przyjaciółka ♥
PIOSENKA DNIA
Dzisiejszą piosenką dnia jest Twenty One Pilots - Stressed Out, poniewaz przy tej piosence świetnie się biega :)
OD JUTRA ZACZYNAM DIETE, NAJPRAWDOPODOBNIEJ HSGD :))
tu daję wam na prawdę dobry trening na uda i pośladki
TRZYMAJCIE SIĘ CHUDO SKARBY ♥♥
sobota, 14 maja 2016
#13 Wrócić ?
Kiedys postanowilam odejsc od Any ale to prawda, że Ana jest przyjaciółką na całe życie. Wiele razy myslalam zeby wrocic ale nie mialam odwagi jej przeprosic, az do dzis. Brat w trakcie rozmowy powiedzial "rusz ta wielka dupe" cos we mnie peklo. Nie powiem ze zaczne od dzis bo zjadlam juz ponad 1000 kcal. Do tego jestem taka niemota ze stluklam miske z salatka. Mam dosc. Od teraz Ana sie do mnie wprowadza. NA ZAWSZE RAZEM. Mam nowego chlopaka i jestem najszczesliwsza na swiecie, trzymajcie sie skarby, dzis pojawi sie jeszcze jedna notatka.
środa, 30 marca 2016
#12 Nowe życie
Dziś oficjalnie zerwał ze mną. Po 11-stu miesiącach związku po prostu mnie zostawił. Okey. Rozumiem, byłam za gruba. Od jutra SGD. tak po prostu. Żeby udowodnić sobie, że jestem więcej warta niż dla niego. Zobaczy.
Dobranoc skarby
Dobranoc skarby
niedziela, 20 marca 2016
#9 Wracam zza światów, poznajcie moją N., N. się wypowiada, trochę o łamaniu zasad i o tym co mi wolno, a czego nie.
Dzisiejszą notatkę dzielimy na sześć części. Życzę miłego czytania :)
1. Przepraszam
Chcę przeprosić, gdyż od lutego na moim blogu aktywność jest zerowa. W tym momencie zwalam winę na to że popsułam telefon i nie miałam dostępu do internetu, dopiero teraz zrobiłam windowsa w moim komputerze i będę się regularnie pojawiać ;3
2. Poznajcie moją N.
N. jest moją przyjaciółką, mogę powiedzieć najlepszą i wie o istnieniu bloga, czyli złamałam zasadę "nie wychodzimy z blogami z kręgu". ale wiem, że mój blog to moje życie, a N. jest jego częścią.
3. N. się wypowiada
N. ostatnio ma tak jakby problemy ze swoim środowiskiem więc pozwoliłam jej wyrzucić się na mojego bloga, więc Natalio, to jest twój moment mała ♥
Mam koleżankę... A może i przyjaciółkę... Która bardzo kochała, ale nadal kocha siatkówke. Jej przygoda zaczęła się 06.06.2014r. To było pierwsze spotkanie z trenerem i pierwszy trening. Nie bez powodu pokochala także nr. 6. jest to numer Bartosza Kurka (atakującego Polskiej Reprezentacji). Z tym sportem nie rozstawała się praktycznie aż do 2016r. Twierdziła że znalazła to co kocha (oczywiście tak jest do dzisiaj) ale wtedy bardzo poklocila się z ojcem który wiedział że jak odbierze jej to co kocha to będzie już grzeczna... I dał jej kare na treningi... Żabcia (bo tak nazywał ją trener) bardzo płakała. Po miesiącu powróciła do treningów i pogodzila się z tatą, ale to nie koniec historii. Łatwo jest stracić coś co bardzo się lubi. Na treningach szło jej bardzo dobrze. Trener stwierdził że nadaje się trzy poziomy wyzej i zaprosił ją do współpracy w opinogorze.Opinogóra, W nawet o tym nie marzyła bo tam dziewczyny są najlepsze. Była w niebo wzięta.
Pewnego dnia Żabcia i koleżanki z klasy brały udział w między klasowym turnieju siatkówki. W bardzo starała się przygotować kolezanki. Pierwszy mecz wygrały 2:0. Natomiast drugi był zremisowany i doszło do timebrek'a. N była bardzo skupiona na grze ale było 13:14 dla przeciwnej drużyny. Żabcia powiedziała do Dady "To koniec przegralysmy". Ale Dada powiedziala piękne słowa które poruszyly N "Pamiętasz słowa Kurka on kazał walczyć do końca". Żabcia wzruszyła sie. Powidziala to dziewczyna która na co dzień nie ma styczności z tym sportem.W ostateczności dziewczyny przegrały ten mecz i zajęły 3 miejsce.
N była bardzo wkurzona gdy do klubu przychodziły nowe osoby. Ale to nic nauczycielka w-f zabrała je na "powiaty" gdzie zajęły 2 miejsce na 3 drużyny. Kapitan N była zadowolona z osiągnięcia bo na "rejonach" zdobyły 3 miejsce na 6.Po powrocie do domu z "rejonow" tata był zaskoczony osiągnięciami córki. N miała/ma dużo znajomych siatkarek. Te znajomości trwają do dziś
4.Trochę o łamaniu zasad
Ostatnio łamię wszelkie zasady, chociaż są też takie nieśmiertelne. Dużo osób wie o moim blogu, ale nadal traktuję go nadal tak samo ważnie. Jest dla mnie bardzo ważny, i choć ostatnio rzuciłam wszystkie diety i zaniedbałam ćwiczenia, już będzie tylko lepiej ♥.
5. Co mi wolno, a czego nie powinnam robić
Kto ma prawo do decydowania co mi wolno? Ostatnio mam styczność z osobami, które mówią mi co mam robić, lub czego nie powinnam. Napiszcie co wy o tym sądzicie bo mnie osobiście to denerwuje. Rozumiem, jeśli mama czasem wtrąci coś, że mam się uczyć czy coś, ale to moja mama , ona wie co mi potrzebne.
6. Czy może nie?
Ostatnio zanim coś zrobię myślę "...a możę jednak to nie dla mnie?". To normalne?
7*. Piosenką dnia dziś jest dobra nuta, polecam do biegania tu macie link. Piszcie komentarze do mnie i do Natalii.
Miłej nocki motylki :*
1. Przepraszam
Chcę przeprosić, gdyż od lutego na moim blogu aktywność jest zerowa. W tym momencie zwalam winę na to że popsułam telefon i nie miałam dostępu do internetu, dopiero teraz zrobiłam windowsa w moim komputerze i będę się regularnie pojawiać ;3
2. Poznajcie moją N.
N. jest moją przyjaciółką, mogę powiedzieć najlepszą i wie o istnieniu bloga, czyli złamałam zasadę "nie wychodzimy z blogami z kręgu". ale wiem, że mój blog to moje życie, a N. jest jego częścią.
3. N. się wypowiada
N. ostatnio ma tak jakby problemy ze swoim środowiskiem więc pozwoliłam jej wyrzucić się na mojego bloga, więc Natalio, to jest twój moment mała ♥
Mam koleżankę... A może i przyjaciółkę... Która bardzo kochała, ale nadal kocha siatkówke. Jej przygoda zaczęła się 06.06.2014r. To było pierwsze spotkanie z trenerem i pierwszy trening. Nie bez powodu pokochala także nr. 6. jest to numer Bartosza Kurka (atakującego Polskiej Reprezentacji). Z tym sportem nie rozstawała się praktycznie aż do 2016r. Twierdziła że znalazła to co kocha (oczywiście tak jest do dzisiaj) ale wtedy bardzo poklocila się z ojcem który wiedział że jak odbierze jej to co kocha to będzie już grzeczna... I dał jej kare na treningi... Żabcia (bo tak nazywał ją trener) bardzo płakała. Po miesiącu powróciła do treningów i pogodzila się z tatą, ale to nie koniec historii. Łatwo jest stracić coś co bardzo się lubi. Na treningach szło jej bardzo dobrze. Trener stwierdził że nadaje się trzy poziomy wyzej i zaprosił ją do współpracy w opinogorze.Opinogóra, W nawet o tym nie marzyła bo tam dziewczyny są najlepsze. Była w niebo wzięta.
Pewnego dnia Żabcia i koleżanki z klasy brały udział w między klasowym turnieju siatkówki. W bardzo starała się przygotować kolezanki. Pierwszy mecz wygrały 2:0. Natomiast drugi był zremisowany i doszło do timebrek'a. N była bardzo skupiona na grze ale było 13:14 dla przeciwnej drużyny. Żabcia powiedziała do Dady "To koniec przegralysmy". Ale Dada powiedziala piękne słowa które poruszyly N "Pamiętasz słowa Kurka on kazał walczyć do końca". Żabcia wzruszyła sie. Powidziala to dziewczyna która na co dzień nie ma styczności z tym sportem.W ostateczności dziewczyny przegrały ten mecz i zajęły 3 miejsce.
N była bardzo wkurzona gdy do klubu przychodziły nowe osoby. Ale to nic nauczycielka w-f zabrała je na "powiaty" gdzie zajęły 2 miejsce na 3 drużyny. Kapitan N była zadowolona z osiągnięcia bo na "rejonach" zdobyły 3 miejsce na 6.Po powrocie do domu z "rejonow" tata był zaskoczony osiągnięciami córki. N miała/ma dużo znajomych siatkarek. Te znajomości trwają do dziś
4.Trochę o łamaniu zasad
Ostatnio łamię wszelkie zasady, chociaż są też takie nieśmiertelne. Dużo osób wie o moim blogu, ale nadal traktuję go nadal tak samo ważnie. Jest dla mnie bardzo ważny, i choć ostatnio rzuciłam wszystkie diety i zaniedbałam ćwiczenia, już będzie tylko lepiej ♥.
5. Co mi wolno, a czego nie powinnam robić
Kto ma prawo do decydowania co mi wolno? Ostatnio mam styczność z osobami, które mówią mi co mam robić, lub czego nie powinnam. Napiszcie co wy o tym sądzicie bo mnie osobiście to denerwuje. Rozumiem, jeśli mama czasem wtrąci coś, że mam się uczyć czy coś, ale to moja mama , ona wie co mi potrzebne.
6. Czy może nie?
Ostatnio zanim coś zrobię myślę "...a możę jednak to nie dla mnie?". To normalne?
7*. Piosenką dnia dziś jest dobra nuta, polecam do biegania tu macie link. Piszcie komentarze do mnie i do Natalii.
Miłej nocki motylki :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)



