Zakładki

sobota, 6 lutego 2016

#4, #5 Zło we mnie się mnoży, ale jest jeszcze nadzieja

Wczoraj tkanina mojego ciała zepsuła się.
Były urodziny młodej i oczywiście musiałam zjeść trochę słodyczy i wepchneli we mnie pizze. Przynajmniej wcześniej nie jadłam dużo. Na śniadanie pomidor z mozzarella, na obiad rosół. Dziś rano jednak się wzięłam za siebie i rano byłam pobiegać, zrobiłam tylko 2 km, ale zrobiłam. Potem tylko hantelki w ręce i troszku poćwiczylam. Potem się załamałam, po wejściu na wagę: 74,7 kg.
To ostatnia szansa by brać się za siebie. Dobranoc motylki ❤

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz