Od kiedy wróciłam do Any, czyli dziś będą 2 tygodnie, shudłam 2 kilogramy, co oznacza że ważę 81. Ta liczba mnie przerasta, jak na nią patrzę to chce mi się płakać, ale jeszcze będzie dobrze.Napiszę tu sobie listę zasad, które muszę przestrzegać,a zapominam:
*2 litry wody (pije bardzo mało, od zawsze, bywa że dziennie szklankę wody)
*TRENINGI LENIU! (często o nich zapominam)
*opanowanie (często nie mam wyrzutów sumienia po napadach)
Jeszcze będę silna i osiągne moje wymarzone 45 kg (mam 172 cm wzrostu)
Trzymajcie się chudo!
STAY STRONG!
Wiem co czujesz! Te kg są przerażające ..Jesteś wyższa ode mnie i ważysz 81. A ja przy wzroście 160 cm ważyłam prawie 87 kg...to dopiero masakra
OdpowiedzUsuńO matko, współczuję... Ja tak często przez nie placzę, że masakra :o
Usuń