#26 Każdego weekendu sięgam dna. Każdy weekend swe porażki ma.
Z każdym weekendem sięgam dna. Będąc w domu jem tyle tłustego żarcia i nawet nad tym nie panuje. Moja mama - Kobieta która wpycha we mnie jedzenie i nie ma takiego słowa jak nie. Od poniedziałku planuję głodówkę, nie wiem ile będzie trwała. Rzucę troche thinspiracji i lecę się uczyć. Trzymajcie sie chudo motylki ❤️
Ehh tak.. weekendy, a nadodatek jak to długie świąteczne przerwy.. U mnie zawsze kończyło się zawaleniem, które trwało kilka tygodni. Uwarzaj na siebie :*
Ojeny tez miałam problem teraz z rodziną, ale jakos dałam rade, chociaż to jest okropne, bo jak człowiek głodny to ciężko odmówić. Trzymaj się i powodzenia, abyś w przyszły weekend nie miała napadu
Najważniejsze to wyjść z ciągu. Miłej nauki :)
OdpowiedzUsuńEhh tak.. weekendy, a nadodatek jak to długie świąteczne przerwy.. U mnie zawsze kończyło się zawaleniem, które trwało kilka tygodni.
OdpowiedzUsuńUwarzaj na siebie :*
*Uważaj ;p
UsuńOjeny tez miałam problem teraz z rodziną, ale jakos dałam rade, chociaż to jest okropne, bo jak człowiek głodny to ciężko odmówić. Trzymaj się i powodzenia, abyś w przyszły weekend nie miała napadu
OdpowiedzUsuń