Zakładki

piątek, 23 grudnia 2016

#27 Zmiany, Święta itd

Dawno mnie tu nie było, ale wracam.
Zaniedbałam się, z resztą jak zwykle, heh.
Zaraz zmienię wygląd na świąteczny, żeby poczuć w końcu te święta.
Trochę świątecznych inspiracji dla was ♥





poniedziałek, 31 października 2016

#26 Każdego weekendu sięgam dna. Każdy weekend swe porażki ma.

Z każdym weekendem sięgam dna. Będąc w domu jem tyle tłustego żarcia i nawet nad tym nie panuje. Moja mama - Kobieta która wpycha we mnie jedzenie i nie ma takiego słowa jak nie. Od poniedziałku planuję głodówkę, nie wiem ile będzie trwała. Rzucę troche thinspiracji i lecę się uczyć. Trzymajcie sie chudo motylki ❤️

 
   

sobota, 22 października 2016

#25 Trochę o mnie

Dzis bilansu nie bedzie, mialam napad.
Tutaj dam kilka faktów o sobie i przede wszystkim pokaze swoja twarz, a wy dajcie kilka faktów o sobie w komentarzach i powiedz czy wyglądam tak jak sobie wyobrażałaś 😄
❤️Na imie mam Marysia, ale na blogu posługuje sie Marta. Nie wiem czemu, ale tak jest lepiej xd
❤️Jestem najmłodszą dziewczyną, która prowadzi takiego bloga (mozecie zgadywać ile mam lat)
❤️Interesuje sie gimnastyką, akrobatyką, sama chodzę na pole acrobatic dance (taniec i akrobatyka na rurze)
❤️Mam 2 psy: Huskiego (Ice) i owczarka niemieckiego (Lusia)
❤️Kocham śpiewać, chodziłam na zajęcia wokalne.
❤️Moje ulubione sklepy to H&M, Cropp, New Yorker, Sinsay
❤️Mój telefon to iPhone 4s, ale aktualnie zbieram na iPhone SE
❤️Kocham koty
❤️Jestem uzależniona od oglądania thinspiracji.
I w sumie to tyle hah, a teraz moja twarz. Wiem, ze jestem brzydka wiec mozecie oszczędzić sobie hejtow. Dziekuje.

piątek, 14 października 2016

#24 Jak mnie widzisz?

Najpierw bilans, nie jest dobry, ale zrobilam dzis 3 treningi po 40 minut Mel B wiec mozna powiedziec, ze odpokutowalam haha
Placuszki z dyni Ok 300 kcal
Pół jogurtu naturalnego light 54 kcal
Kawałek brownie 250 kcal
Bułka ciemna kajzerka 200 kcal
Kawałek gotowanego kurczaka Ok 160 kcal
Razem: Ok 1000 kcal

A teraz ta druga czesc posta, czyli jak sobie mnie wyobrażasz? Opisz w komentarzu, a w następnym poście wstawię swoje zdjecie. Powodzenia, chce wiedziec jak sobie mnie wyobrażacie hah  ❤️
Trzymajcie sie 💁🏻

środa, 12 października 2016

#23 kolejna porażka? tak.

Dziś zjadłam już zdecydowanie zbyt dużo;)
Od jutra znów będzie lepiej, wszystko dzięki Luisse, mojej przyjaciółce, która również jest na naszej "diecie".
Bilans
sałatka z pomidora, sałaty i odrobiny kurczaka ok. 200 kcal
rosół z makaronem ok. 200 kcal
pączek 414 kcal
________________
razem 814 kcal
Trzymacie się motylki ;*

poniedziałek, 10 października 2016

#22 poniedziałek = start

Witam moje motylki ❤️
Dzisiejszy bilans niedokładny, Ok. 150 kcal, po prostu zupa ze szkolnej stołówki 😏
Nie planuje wiecej jesc 
Trzymajcie sie chudo 🌸💁🏻

niedziela, 2 października 2016

#21 Szybki post w drodze na smierć

Jest godzina 7:22 ide wlasnie do szkoły. Przed szkoła wypiłam pol szklanki cieplej herbaty bez cukru.  Spałam dzis u chrzestnego i moja ciocia dręczy mnie od wczoraj jedzeniem XD
-Zrobic ci jakas kolacje?
-Nie wstydź sie, ja ci zrobie
-A sniadanko chcesz?
-Moze ci zrobie kanapki do szkoły.
I w koncu wbrew mojej woli wepchnęła mi kilka cukierków i 4 biszkopty. Bywa, oddam komuś. Dzis mam 2 wfy wiec bede spalać ile moge. Mama nie indormujac mnie opłaciła mi obiady wiec musze tam isc. Pewnie jak wroce do chrzestnych tam tez beda mi kazać jesc. Masakra.
Trzymajcie sie chudo motylki 🌸

sobota, 1 października 2016

#20 Minus znaczy plus, czyli moje 2 kg

Od kiedy wróciłam do Any, czyli dziś będą 2 tygodnie, shudłam 2 kilogramy, co oznacza że ważę 81. Ta liczba mnie przerasta, jak na nią patrzę to chce mi się płakać, ale jeszcze będzie dobrze.Napiszę tu sobie listę zasad, które muszę przestrzegać,a zapominam:
*2 litry wody (pije bardzo mało, od zawsze, bywa że dziennie szklankę wody)
*TRENINGI LENIU! (często o nich zapominam)
*opanowanie (często nie mam wyrzutów sumienia po napadach)
Jeszcze będę silna i osiągne moje wymarzone 45 kg (mam 172 cm wzrostu)
Trzymajcie się chudo!
STAY STRONG!

piątek, 16 września 2016

#19 WIELKI POWRÓT MARTY NA BLOGA

WITAM !
Od kilku dni znowu źle się czuję ze swoim ciałem, poza tym moja waga ciągle wzrasta, także zaczynam z powrotem brać się za siebie :)
Jak już kiedyś pisałam (tej notatki chyba już nie ma, została usunięta) mój blog nie jest jak większość blogów proanorektycznych. Jedną z rzeczy, które od razu wpadają w oko jest wygląd. Nie jest on czarny i ponury, tylko (praktycznie od zawsze) królują tu kolory. "Dlaczego?" możecie zapytać. Przypominam starą zasadę: Ana jest naszą przyjaciółką, a treningi czy uczucie głodu to nie cierpienie tylko droga do celu, która powinna być dla nas czymś miłym, a nie udręką. Na teraz to tyle, myślę, że wieczorem pojawi się jeszcze jeden post
Trzymajcie się chudo,
cześć

czwartek, 26 maja 2016

#18 ZNOWU PORAŻKA

Wczoraj ponad 2 godziny spędziłam w szpitalu, a przez moje nogi nie mogę ćwiczyć na wfie (mam zwolnienie) do końca roku :/
Bilans z wczoraj:
-4 litry wody
-jogurt pitny żurawinowy light
110/900 kcal
Trzymajcie się ♥

niedziela, 22 maja 2016

#17 Trochę thinspo i mój błąd.

Pod koniec posta rzucę trochę thinspo, a teraz musze to z siebie wyrzucic. Wczoraj na facebookowej konwersacji moich przyjaciół poruszaliśmy różne tematy (nie ukrywam, wypilam wczoraj sporo) i zaczął się temat tego, że jestem gruba, dziewczyny zaczęły wysyłać jakieś fit zdjęcia dziewczyn a ja wysłałam zdjęcie anorektyczki i napisalam kocham kosci. Potem jak napisalam przyjaciolce "to wpisz sobie thinspo" i zaczela sie rozmowa, a raczej klotnia. W koncu moj chlopak nie wytrzymal i opuscil grupe. Teraz nie wiem co zrobic, bo wytrzezwialam i boje sie co dzis bedzie. A teraz rzuce troche thinspo 😏👼




piątek, 20 maja 2016

#16 Dość duże zmiany i rosół

Po wejściu na mojego bloga, mogliście odczuć wrażenie, że wcześniej was tu nie było :D
Z fioletowego tła galaxy i kolorowych fioletowo-zielonych napisów przeszłam na minimalizm i prostotę stosując kolor moskiego błękitu, szarości i bieli.
po porannym poście ugotowałam rosół, który w końcu podniósł mnie na nogi :)

PRZEPIS NA ROSÓŁ wg Marty Maiko Hanachi 
* jedna kostka rosołowa (ja używam Winiary rosół drobiowo-warzywny)
* 1/3 marchewki
* 1/3 pietruszki
* odrobina selera (ja używam naciowego) według uznania
* pół litra wody (2 szklanki)
*natka pietruszki

Wstawić wodę w małym garnuszku, dodać umyte warzywa pokrojone w kostkę (marchew, pietruszka, seler). Gdy woda będzie ciepła wkruszyć kostkę rosołową. Gotować do miękkości warzyw. Gotowy rosołek można ozdobić natką pietruszki :)

Około 18 wracają moi rodzice, więc muszę posprzątać w domu :(
Trzymajcie się motylki ! ♥

#15 No to jedziemy

Dziś zmienię wygląd bloga :3
Dziś rano popełniłam duży błąd. Wstałam i jakby nigdy nic zjadłam duże śniadanie, a dopiero później obudziły się Ana i Mia.
Próbowałam zwymiotować, spędziłam w łazience ponad 20 minut, ale pozbyłam się tylko małej części tego co zjadłam. Zrobiłam trening na moje paskudne nogi i teraz śpiewam :)
Chciałabym was prosić, kiedyś znalazłam na pewnym blogu przepisy do 100kcal i mniej, ale za chuja nie pamiętam gdzie to było :/ Jeśli ktoś wie, mógłby mi to zalinkować w komentarzu? Serdecznie dziękuję :3 Miłego dnia skarby ♥

niedziela, 15 maja 2016

#14 sobą być

Tyle razy staram się schudnąć, ale nadal jestem gruba świnią.
CAŁY CZAS JEM, PO PROSTU CAŁY CZAS !
MAM DOŚĆ.
Chociaż w życiu mi się układa nadal mam dość. Jest ciepło, wszystkie moje przyjaciółki noszą spodenki, a ja jestem gruba świnią. Jutro na szczęście poniedziałek, mogę zacząć HSGD. Zostało 29 dni do moich uodzin, a wtedy przyjedzie do mnie moja internetowa przyjaciółka ♥
PIOSENKA DNIA
Dzisiejszą piosenką dnia jest Twenty One Pilots - Stressed Out, poniewaz przy tej piosence świetnie się biega :)
OD JUTRA ZACZYNAM DIETE, NAJPRAWDOPODOBNIEJ HSGD :))
tu daję wam na prawdę dobry trening na uda i pośladki
TRZYMAJCIE SIĘ CHUDO SKARBY ♥♥

sobota, 14 maja 2016

#13 Wrócić ?

Kiedys postanowilam odejsc od Any ale to prawda, że Ana jest przyjaciółką na całe życie. Wiele razy myslalam zeby wrocic ale nie mialam odwagi jej przeprosic, az do dzis. Brat w trakcie rozmowy powiedzial "rusz ta wielka dupe" cos we mnie peklo. Nie powiem ze zaczne od dzis bo zjadlam juz ponad 1000 kcal. Do tego jestem taka niemota ze stluklam miske z salatka. Mam dosc. Od teraz Ana sie do mnie wprowadza. NA ZAWSZE RAZEM. Mam nowego chlopaka i jestem najszczesliwsza na swiecie, trzymajcie sie skarby, dzis pojawi sie jeszcze jedna notatka.

środa, 30 marca 2016

#12 Nowe życie

Dziś oficjalnie zerwał ze mną. Po 11-stu miesiącach związku po prostu mnie zostawił. Okey. Rozumiem, byłam za gruba. Od jutra SGD. tak po prostu. Żeby udowodnić sobie, że jestem więcej warta niż dla niego. Zobaczy.
Dobranoc skarby

niedziela, 20 marca 2016

#9 Wracam zza światów, poznajcie moją N., N. się wypowiada, trochę o łamaniu zasad i o tym co mi wolno, a czego nie.

Dzisiejszą notatkę dzielimy na sześć części. Życzę miłego czytania :)
1. Przepraszam
Chcę przeprosić, gdyż od lutego na moim blogu aktywność jest zerowa. W tym momencie zwalam winę na to że popsułam telefon i nie miałam dostępu do internetu, dopiero teraz zrobiłam windowsa w moim komputerze i będę się regularnie pojawiać ;3
2. Poznajcie moją N.
N. jest moją przyjaciółką, mogę powiedzieć najlepszą i wie o istnieniu bloga, czyli złamałam zasadę "nie wychodzimy z blogami z kręgu". ale wiem, że mój blog to moje życie, a N. jest jego częścią.
3. N. się wypowiada
N. ostatnio ma tak jakby problemy ze swoim środowiskiem więc pozwoliłam jej wyrzucić się na mojego bloga, więc Natalio, to jest twój moment mała ♥
Mam koleżankę... A może i przyjaciółkę... Która bardzo kochała, ale nadal kocha siatkówke. Jej przygoda zaczęła się 06.06.2014r. To było pierwsze spotkanie z trenerem i pierwszy trening. Nie bez powodu pokochala także nr. 6. jest to numer Bartosza Kurka (atakującego Polskiej Reprezentacji). Z tym sportem nie rozstawała się praktycznie aż do 2016r. Twierdziła że znalazła to co kocha (oczywiście tak jest do dzisiaj) ale wtedy bardzo poklocila się z ojcem który wiedział że jak odbierze jej to co kocha to będzie już grzeczna... I dał jej kare na treningi... Żabcia (bo tak nazywał ją trener) bardzo płakała. Po miesiącu powróciła do treningów i pogodzila się z tatą, ale to nie koniec historii. Łatwo jest stracić coś co bardzo się lubi. Na treningach szło jej bardzo dobrze. Trener stwierdził że nadaje się trzy poziomy wyzej i zaprosił ją do współpracy w opinogorze.Opinogóra, W nawet o tym nie marzyła bo tam dziewczyny są najlepsze. Była w niebo wzięta.
Pewnego dnia Żabcia i koleżanki z klasy brały udział w między klasowym turnieju siatkówki. W bardzo starała się przygotować kolezanki. Pierwszy mecz wygrały 2:0. Natomiast drugi był zremisowany i doszło do timebrek'a. N była bardzo skupiona na grze ale było 13:14 dla przeciwnej drużyny. Żabcia powiedziała do Dady "To koniec przegralysmy". Ale Dada powiedziala piękne słowa które poruszyly N "Pamiętasz słowa Kurka on kazał walczyć do końca". Żabcia wzruszyła sie. Powidziala to dziewczyna która na co dzień nie ma styczności z tym sportem.W ostateczności dziewczyny przegrały ten mecz i zajęły 3 miejsce.
N była bardzo wkurzona gdy do klubu przychodziły nowe osoby. Ale to nic nauczycielka w-f zabrała je na "powiaty" gdzie zajęły 2 miejsce na 3 drużyny. Kapitan N była zadowolona z osiągnięcia bo na "rejonach" zdobyły 3 miejsce na 6.Po powrocie do domu z "rejonow" tata był zaskoczony osiągnięciami córki. N miała/ma dużo znajomych siatkarek. Te znajomości trwają do dziś


4.Trochę o łamaniu zasad
Ostatnio łamię wszelkie zasady, chociaż są też takie nieśmiertelne. Dużo osób wie o moim blogu, ale nadal traktuję go nadal tak samo ważnie. Jest dla mnie bardzo ważny, i choć ostatnio rzuciłam wszystkie diety i zaniedbałam ćwiczenia, już będzie tylko lepiej .
5. Co mi wolno, a czego nie powinnam robić
Kto ma prawo do decydowania co mi wolno? Ostatnio mam styczność z osobami, które mówią mi co mam robić, lub czego nie powinnam. Napiszcie co wy o tym sądzicie bo mnie osobiście to denerwuje. Rozumiem, jeśli mama czasem wtrąci coś, że mam się uczyć czy coś, ale to moja mama , ona wie co mi potrzebne.
6. Czy może nie?
Ostatnio zanim coś zrobię myślę "...a możę jednak to nie dla mnie?". To normalne?
7*. Piosenką dnia dziś jest dobra nuta, polecam do biegania tu macie link. Piszcie komentarze do mnie i do Natalii. 
Miłej nocki motylki :*

wtorek, 16 lutego 2016

#7 Średnia sukcesu

Witajcie kochani ! ❤
Dzisiejsza notatka będzie podzielona na dwie części. Pierwsza część standardowy bilans, a druga to typowa pogadanka. No więc zaczynam. Dziś bilans kaloryczny jest dość dobry. Nie jest powodem do dumy, ale wywołuje uśmiech. Rano i w szkole nie zjadłam nic. Nie miałam ochoty na nic. Może w szkole trochę poczułam, że to moment na wafla ryżowego, ale stwierdziłam Nie, jestem silna i niezależna od jedzenia. Piłam tylko wodę (350 ml). Na wfie graliśmy w badmintona (ok. 20 minut) i w tenisa stołowego (ok. 10 minut). Gorzej było po szkole. Poszłam do kolegi, gdzie jedliśmy preparowany ryż. Ok. 2 garści (36 kcal), a później przyjechał mój ukochany brat i musiałam zjeść hot doga :( Mój brat nie akceptuje czegoś takiego jak dieta. Dla niego mam jeść i być szczęśliwa. No to chyba mu się pojęcia poprzestawiały. Hot dog, kolejne zbędne kalorie (383). Oczywiście to rozbudziło mój żołądek, a mój brat to zaraz zauważył że jestem głodna i na siłę wepchnal we mnie 2 kajzerki (354 kcal) po mimo tego, że nawpierdalałam się jak świnia, bo ładnie tego nazwać nie można, jestem zadowolona że nie wyszłam poza bilans. 773/1000. To i tak za dużo, ale nie zamierzam już dzisiaj jeść. Wieczorem zrobię trening i będzie najs. Od jutra (znowu to pierdolone pojęcie) zmniejszam liczbę kalorii do 900 +codzienny trening.


A teraz druga część posta. Dzisiejsza pogadanka miała być na temat ćwiczeń. Ostatnio trafiłam na kilka blogów dziewczyn, które katują się ćwiczeniami po kilka godzin, a jedzą tony żarcia. OGARNIJCIE SIĘ! Samymi ćwiczeniami nic nie osiągnięcie oprócz mięśni utopionych w tłuszczu, przez co nie będziecie chude, a możliwe że nawet grubsze! Pamiętajcie kochane i kochani ćwiczenia w drodze do sukcesu to tylko 20%. 70% to opanowanie kalorii, a 10% to substancje odżywcze (błonnik, dobre nawadnianie organizmu itd.). Jeśli lubicie jeść, nikt wam nie broni, ale lepiej dobrać duże a niskokaloryczne posiłki niż małe frytki ;) Miłego dnia życzę motylki ❤

środa, 10 lutego 2016

#6 Mam wenę, ale nie mam siły ćwiczyć ♥

Cześć!
Dziś szybka notatka, mam dosłownie 10 minutek!
Napisałam Dziś takie coś, ni to opowiadanie, ni to wiersz.
Utopiona w marzeniach dąży do perfekcji.
Jest postrzegana za zabawną perfekcjonistkę.
Uśmiechnięta, myślą że potrafi wszystko.
 Przecież to ta śliczna okularnica: ma grupę przyjaciół, chodzi dobrze ubrana.
Utopiona w marzeniach dąży do perfekcji.
Ma grupę "przyjaciół", ale przecież im nie powie, że jedyne czego prgnie to ta cholern chudość.
Wszystkie jej przyjaciółki mają piękne figury.
Są śliczne i naturalne.
Nie mają gromady pryszczy.
Ich ciało jest piękne, bez skazy.
Nie trzęsie się jak żelatyna przy każdym ruchu.
Mają zawsze na wszystko pieniądze.
Ja dobrze ubrana?
Gdy mam pare groszy kupuję jedną rzecz z promocji, która mi się podoba.
I ten rozmiar L/XL. Jak typowy grubas.

Tak to wygląda. Jakby ktoś nie rozumiał, pierwsza część to jak osobę widzi otoczenia, a druga jak widzi siebie sama. Chcecie takich więcej ?
Trzymajcie się chudo motylki :* ♥

sobota, 6 lutego 2016

#4, #5 Zło we mnie się mnoży, ale jest jeszcze nadzieja

Wczoraj tkanina mojego ciała zepsuła się.
Były urodziny młodej i oczywiście musiałam zjeść trochę słodyczy i wepchneli we mnie pizze. Przynajmniej wcześniej nie jadłam dużo. Na śniadanie pomidor z mozzarella, na obiad rosół. Dziś rano jednak się wzięłam za siebie i rano byłam pobiegać, zrobiłam tylko 2 km, ale zrobiłam. Potem tylko hantelki w ręce i troszku poćwiczylam. Potem się załamałam, po wejściu na wagę: 74,7 kg.
To ostatnia szansa by brać się za siebie. Dobranoc motylki ❤

poniedziałek, 1 lutego 2016

Day #3

Zaniedbalam sie.
Po prostu sie wyniszczam.
Jestem caly czas gruba.
Zaczely sie ferie i oczywiscie sie roztyje. Jestem u brata, przynajmniej odpoczne z deczka. Wczoraj mialam zrobic trening, malo zjesc i pobiegac, a w koncu tylko pobiegalam i zjadlam pol lodowki.
Ehh.
To sie nazywa bycie debilem. Nie mam teraz wagi, wiec ciezko mi to okreslic. Cale wakacje utrzymywalam te 66 kg i bylo mi z tym zle; wiec wyobrazcie sobie jak sie czuje majac 72 kg...
Dzisiejszy dzien bedzie lepszym dniem. Trzymajcie sie motylki <3

sobota, 23 stycznia 2016

Day #2

Ostatnio zaniedbalam bloga, ale nie tylko bloga, ale też siebie. Przez ostatnie kilka dni nie kontrolowałam tego co jem. Od wczoraj staram się opanować. Wczorajszy dzień wypadł nieźle. Rano, w szkole zjadłam bułkę z szynką. Później byłam u mojej bff M. i u niej zjadłam 5 i pół pierogów ze szpinakiem i serem feta, (to były chyba z biedronki, ale nie pamiętam). O 16 poszłyśmy na choinkę szkolną, gdzie przetanczylam dużo czasu ;) Później dostałam soczek (fortuna) i batonik, zjadłam bo byłam głodna. Nie powinnam, ale potrzebowałam cukru. Kiedy wróciłam do domu od razu położyłam się i ok 2 godziny później poszłam spać. Miłego dnia życzę motylki ❤

niedziela, 17 stycznia 2016

Day #1

Dziś zaczęłam dzień źle, jestem zła na siebie. Zjadłam śniadanie, ponieważ siostra mnie do tego zmusiła. Dwie kanapki z jajkiem i szynką. Ubrałam się i zrobiłam workout Miley Cyrus Sexy Legs. Później przyjdzie Z. i pójdę na dwór spalić trochę kalorii. Może ten dzień nie jest jeszcze stracony :)

Później pojechałam z Z. do jej nowego domu. Wróciłam niedawno do domu i zjadłam Cannelloni, ponieważ byłam wykończona. Teraz, jest 21:01 myślę i czuję się źle. Niedługo stracę osobę, która jest dla mnie najważniejsza. Z. wyjeżdża do Niemiec. Czuję się z tym okropnie. Tak to spedzalam pół dnia u niej i nie miałam czasu jeść, a teraz rodzice mnie będą kontrolować.
Zaraz założę maila na którego będziecie mogli pisać.
Trzymajcie się chudo motylki ❤

środa, 6 stycznia 2016

#1 Witam })¡({

No więc cześć ;)
Od niedawna planuję zmienić swoje życie :)
Trafiłam na pro ana będąc w totalnej zalamce, ale teraz wiem, że Ana to przyjaciółka i tylko ona jest z nami szczera i to ona wprowadzi nas w świat motylków ❤
Od teraz będę z Aną ❤
Służę pomocą, więc jeśli ktoś ma problem, lub chciałby ze mną po prostu popisać to piszemy w komentarzu, a podam GG lub fb :3
Dziękuję za uwagę motylki,
Trzymajcie się chudo ❤